wtorek, 5 maja 2015

Ocet z mniszka - dandeliona (lwi ząb)

Słoneczne kwiaty, łąka ozłocona łanami mniszka to widok radujący moje serce. Dlaczego mniszkiem należy zachwycać się nie tylko naocznie ale też stosując jego przetwory?

  • żółciopędnie
  • moczopędnie
  • wzmacniająco
  • odtruwająco (oczyszczająco ze szkodliwych substancji)
  • przeciwobrzękowo
  • przeciwreumatycznie
  • przeciwartretycznie
  • wzmacniająco i uszczelniająco na naczynia krwionośne
  • zapobiega powstawaniu miażdżycy
  • reguluje krwawienia miesiączkowe (kwiaty i ziele)
  • reguluje przemianę materii
  • zapobiega powstawaniu kamicy moczowej i żółciowej oraz powstawaniu zastojów żółci
  • reguluje pracę wątroby (zapobiegają stłuszczeniu i marskości), trzustki i pęcherzyka żółciowego
  • zwiększa poziom hemoglobiny, liczbę krwinek czerwonych i białych we krwi  - tylko ziele
  • poprawia samopoczucie
  • pobudza apetyt 
  • zwiększa oddychanie wewnątrzkomórkowe (utlenianie cukrowców i tłuszczowców) - przyśpiesza metabolizm (ważne przy otyłości)
  •  wyciągi z mniszka hamują TNF-alfa, czyli czynnik martwiczy nowotworów oraz hamują produkcję interleukinę-1
Wskazania: 
  • wszelkie choroby skórne i metaboliczne
  • zaparcia
  • wszelkie choroby zakaźne
  • choroby pęcherzyka, dróg żółciowych, wątroby, trzustki, śledziony i żołądka
  • nawracające schorzenia bakteryjne i wirusowe (zmniejszona odporność immunologiczna organizmu),
  • osłabienie, złe samopoczucie
  • pękanie naczyń krwionośnych (liście lub ziele!)
  • niedokrwistość, zmniejszona liczba limfocytów we krwi oraz granulocytów i monocytów (polecam łączyć w tym przypadku ziele mniszka z zielem bluszczyka kurdybanka)
  • brak łaknienie, zaburzenia trawienia
  • zaburzenia miesiączkowania i hormonalne (kwiat mniszka + kwiat malwy + plecha morszczynu + ziele bylicy piołun + ziele glistnika - w równych częściach - napar pić 3 razy dz. po 100 ml, sporządzony z 2 łyżek mieszanki na 1 szkl. wrzątku)
  • miażdżyca (ziele mniszka + ziele jemioły + plecha morszczynu - 1 łyżka mieszanki na 1 szkl. wrzątku; pić 3 razy dz. po 150 ml; stosować też w innych chorobach wieku starczego)
  • kamica moczowa, skąpomocz, obrzęki (ziele mniszka + kwiat krwawnika + ziele glistnika + ziele skrzypu + kwiat arniki + liść brzozy + ziele nawłoci + owoc jałowca + owoc kopru + kwiat lipy - w równych częściach - sporządzić napar z 2 łyżek mieszanki na 2 szkl. wrzątku; pić 4 razy dz. po 100-150 ml; stosować też przy skąpomoczu)
Ciekawostki mniszkowe sprawdzona przez ziołolubnych:
  • Łodyżki kwiatów mniszka lekarskiego na bolące kolana. Przeczytałem gdzieś w internecie aby jeść 10 łodyżek kwiatów mlecza dziennie, kiedy bolą kolana. Zastosowałem, bo miałem brać zastrzyki po 1500zł na jedno kolano. Jadłem te łodyżki zamiast szczypiorku na chlebek z serkiem. Całkiem dobre. Po tygodniu bóle moich kolan bardzo się zmniejszyły, a po 2 tygodniach zupełnie ustały. Nie wiem czy jest taki produkt jak suszone łodyżki mniszka lekarskiego, chociaż korzeń też powinien to leczyć.
  •  U mojej znajomej, starszej pani, po kilkumiesięcznej kuracji liśćmi mniszka, zniknęły początki jaskry i jej oczy wyzdrowiały.
  • Ja miksuję liście i kwiaty i dodaję troszkę wody, a potem owoce, które lubię np. gruszkę i banana. Potem wszystko jeszcze raz miksuję i wychodzi zdrowy i pyszny mus.
  •  21 dniowa kuracja oczyszczająca z suszonego korzenia (3 łyżeczki zaparzone w szklance wrzątku, 5 minut pod przykryciem, 2 razy dziennie) działa cuda.
Z mniszka można robić syropy, nalewki, wyciągi wodne, alkoholowe i glicerynowe oraz OCTY :)

  • 1/2 słoja kwiatów mniszka - dałam z zielonymi częściami dla goryczki, którą kocha wątroba ( ja też :) - można obrywać płatki lub je ścinać nożyczkami
  • 3 jabłka pokrojone w kostkę
  • 2 garści skórek z pomarańczy i cytryny
  • garść pestek moreli
  • 1/2 szkl octu jabłkowego lub matka octowa bądź Skubi
  • kilka daktyli - przez co zmniejszyłam ilość cukru 
  • cukier - koło 6 - 8 łyżek (mam słój 3 litrowy)
  • kilka liści mniszka - zaplatały się w kwiatach
  • woda - uzupełnić słoik do pełna zostawiając jednak miejsce bo ocet bardzo wariuje, chyba przez daktyle :)
Wymieszałam i odstawiłam w ciepłe miejsce. Codziennie mieszam kilka razy bo ocet bardzo buzuje. Gdy płyn się uspokoi, nakrywam gazą i zostawiam w cieple na jakieś 4 tyg, jednak codziennie mieszam ponieważ surowiec musi być przykryty, inaczej ocet spleśnieje. Mieszam drewnianą lub plastikową łyżką. Po tym czasie odcedzam, przelewam do butelek i odstawiam w chłodne miejsce.

Jak stosować:
  • 1 łyżka octu na szklankę wody
  • do herbaty
  • zmieszać z sokiem owocowym i powstanie pyszna oranżadka
  • do surówek, sosów, ciast
  • do kosmetyków - kremów, toników, szamponów
Zapraszam do dołączenia do grupy OCTOMANIAKÓW