piątek, 18 lipca 2014

Antyperspirant prosty do zrobienia - i nie martw się potem


Badania naukowe pokazują, że  prawie 100% guzów rakowych zawierało parabeny, czyli substancje znajdujące się w dezodorantach i antyperspirantach.
Wyniki tych badań po angielsku,  do tego świetna inforgafika z bloga Akademia Witalności. Do mnie to przemawia, tym bardziej, że czytałam już klika publikacji na temat związku występowania raka z chemią, którą przyjmujemy w postaci kosmetyków, przetworzonego jedzenia czy pestycydów w jedzeniu. Nie można liczyć na to, że choroba mnie nie dotknie, bo to nie losowanie kto zachoruje a kto nie, a jeśli mamy możliwość zrobienia czegoś dla siebie, to trzeba to wykorzystać. Najbardziej druzgocąca dla mnie jest nieświadomość i niewiedza ludzi w zakresie profilaktyki zdrowia. Łykają to co narzuci im telewizja bądź prasa, nie analizują czy to rzeczywiście przyczyni się do poprawy ich zdrowia, łykają tabletki by móc spokojnie pic mleko czy do oporu najeść się słodyczy, bo jak słyszą , tabletka oczyści ich organizm i nie muszą martwić się wysokim cukrem czy nieprzyjemnymi następstwami nietolerancji jakiegoś składnika. A już jak słyszę reklamę środka blokującego pocenie się , to ogarnia mnie przerażenie. Nawet dziecko wie, że pocenie się to naturalna obrona organizmu przed przegrzaniem się. Pocenie się reguluje temperaturę ciała, powoduje wydalenie zbędnych produktów przemiany materii, ochładza rozgrzany organizm. (szczegóły). 
Jednym słowem jest potrzebne i nie można go blokować. Co innego przykry zapach potu, który przede wszystkim wiąże się z rozwojem bakterii pod pachami i kilkoma innymi przyczynami, ale tutaj nie o tym.


Od kilka lat sama tworzę kosmetyki w domu - masła do ciała, olejki do masażu, kosmetyki ujędrniające czy oczyszczające, szampony czy toniki
Dzisiaj zapraszam Was do wykonania swojego antyperspirantu, bez chemii, odżywiającego skórę, eliminującego nieprzyjemny zapach, z dowolnymi olejkami eterycznymi.

Do jego wykonania użyłam:
  • 1 łyżeczkę chlorku magnezu ( 6H2O CZ.D.A - czystość do analizy - do kupienia w necie) - niweluje przykry zapach, gdyż jest bakteriobójczy
  • 1 łyżeczkę wody - zalałam nią magnez, aby go rozpuścić 
  • 2 łyżki masła kokosowego
  • 2 łyżki masła shea 
  • 2 łyżki masła kakaowego
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 5 łyżeczek skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej
  • po 5 kropli olejku eterycznego - daję eukaliptusowy i z drzewa herbacianego. Uwaga: takie olejki muszą być przeznaczone do kontaktu ze skórą.


Masło shea i kakaowe rozpuściłam na parze. Masła nie mogą się zagotować! Gdy trochę przestygły, dodałam resztę składników mieszając trzepaczką. Masa wychodzi dość gęsta i gęstnieje wraz ze stygnięciem maseł.
Przelewam do kupnego, zdezynfekowanego pojemniczka i wstawiam do lodówki aby sztyft się utwardził.

Oto gotowy produkt po ok 2 godz w lodówce. Można używać nawet na wydepilowana skórę. Trzymam go w lodówce, bo poza nią robi się trochę miękki, ale podczas kontaktu ze skórą, masła ładnie się topią. Aby sztyft mógł stać w pomieszczeniu, należy dodać do rozpuszczanych maseł łyżkę wosku pszczelego.

Tutajtutaj sprawdzam składy kosmetyków, leków i innych produktów, które mnie interesują.
Nie kupujcie kosmetyków w ciemno, czytajcie ich skład.