niedziela, 26 października 2014

Maceracja na gorąco

O maceratach pisałam już tutaj. Wczoraj odcedziłam i opisałam maceraty wykonane na ciepło, z tym że  były one robione metodą przyspieszoną:). Zalałam surowiec olejem słonecznikowym, wstawiłam do garnka wyściełanego ściereczką i podgrzewałam 1,5 godziny.




Woda ma pozostać ciepła, ale nie może się gotować bo macerat będzie do wyrzucenia. Zostawiam słoiki w garnku z wodą do następnego dnia, aby olej przejął jak najwięcej składników, następnie podgrzewam znów słoiki, odcedzam surowiec i przelewam do wyparzonych i zdezynfekowanych pojemników.


 Taki sposób maceracji jest niezbędny, gdy potrzebuję na szybko składników do kremów i kosmetyków, ale lepiej jest robić maceraty na zimno, gdzie surowiec przez 2 tyg pływa sobie w oleju i spokojnie oddaje mu swoje skarby:)