sobota, 30 sierpnia 2014

Mus z aronii, gruszek, brzoskwiń i ziół

Zawsze lubiłam jeść surową aronię. Nie była dla mnie za cierpka ani za kwaśna, ale ja w ogóle mam inne smaki niż reszta rodziny. 
Do słoja powrzucałam to co znalazłam na ogródku:



  • dojrzałe owoce aronii
  • jabłka
  • brzoskwinie
  • koniczynę czerwoną
  • oregano
  • nawłoć
Zalałam woda wymieszaną z kilkoma łyżkami ksylitolu i zostawiłam na 2 dni w ciepłym miejscu. Gdy owoce puściły sok, przerzuciłam wszystko do gara, dodałam kolo szklanki daktyli i gotowałam do rozpadu owoców. Gdy masa wystygła, przetarłam ją przez sitko, zblendowałam, przełożyłam do słoiczków i pasteryzowałam 10 minut. A z resztek oczywiście herbatka bo szkoda wyrzucić takie dobro.

Mus wyszedł słodki, pełen aromatu owocowego - z wyczuwalną nutą aronii