niedziela, 10 sierpnia 2014

Piernikowa nalewka z orzecha włoskiego


Pierwszy raz w życiu zrobiłam nalewkę, i  to z orzecha. O jego wspaniałych właściwościach lecząco - rozgrzewających słyszałam już lata temu, a że kocham zioła i edukuję się w zakresie ich działania, to postanowiłam poeksperymentować. Nie mam problemów z żołądkiem i alko też nie piję, dlatego naleweczka przyda się bardziej rodzinie i znajomym.

Najbardziej znane właściwości lecznicze orzecha włoskiego:
  • działa silnie bakteriobójcze ( paciorkowce, gronkowce, bakterie duru brzusznego, czerwonki) 
  • działa ściągająco na błony śluzowe, 
  • przeciwkrwotoczny
  • grzybobójczy 
  • przeciwzapalny
  • odtruwający
  • poprawia trawienie i przyswajanie pokarmów
  • obniża ciśnienie i poziom cholesterolu w krwi
  • zewnętrznie stosowany do leczenia grzybicy, trądziku, zapaleń ropnych, nadmiernej potliwości stóp i żylaków.


Piernikowa nalewka z orzecha:
  • 20 zielonych orzechów włoskich - zazwyczaj zbieranych do konca czerwca, choć w zależności od pogody, można zerwać i później - muszą być miekkie, wystarczy nacisnąć paznokciem i leci sok. Należy najpierw założyć rękawiczki po czym pokroić orzechy na mniejsze części i wrzucić do słoja
  • wódka lub spirytus - zalałam ok 2 cm powyżej składników
  • 2 łyżki przyprawy piernikowej - domowej, jeśli ktoś nie ma wystarczy zblendować klika goździków, kardamonu, ziela angielskiego i skórki pomarańczowej. Kupne przyprawy maja w składzie masę kakao i mąkę. Dodałam jeszcze 2 duże kawałki kory cynamonu.
  • 2 pomarańcze - wycisnąć sok, resztki pokroić i wczucić do słoja po  czym dobrze wymieszać, zakręcić słoik aby procenty nie uciekały i zostawić na 2 tygodnie. Codziennie mieszałam miksturę łyżką.


Po tym czasie dodaję 1 szklankę namoczonych i zmiksowanych daktyli aby osłodzić trunek. Zostawiam na kolejne 2 tygodnie. W końcu przecedzam wszystko przez gazę, wyciskam dobrze pulpę i przelewam do butelki. Nalewka pachnie pięknie piernikowo, jest gęsta i ciemnobrązowa. Samo powąchanie daje kopa i oczyszcza zatoki:)